Order of Malta

Aktualności

23-25.09.2016 VII Międzynarodowe Maltańsko – Strażackie Manewry Ratownicze oraz III Maltański Dzień Promocji Zdrowia.


W dniach 23-25 wrzesień br. odbyły się kolejne już VII Międzynarodowe Maltańsko – Strażackie Manewry Ratownicze oraz III Maltański Dzień Promocji Zdrowia.

Inicjatorem i głównym organizatorem zawodów ratowniczych od początku jest kęcki oddział Maltańskiej Służby Medycznej. W tym roku na drużyny czekało 11 zadań, w tym 6 medycznych, 2 sprawnościowe i 3 testy wiedzy. Tradycyjnie manewry rozpoczął panel naukowy.

Joanna Markieton-Mordarska, ratownik medyczny, mówiła o: „Cukrzycy, epidemii XXI wieku”. Karol Piekutowski twórca i jeden z liderów Max Harter, przedstawił wykład: „Publiczny dostęp do wczesnej defibrylacji w Polsce – jak zbudować idealny PAD”, Renata Reis pielęgniarka epidemiologiczna w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku – „Grypa AH1N1 – czy należy jej się bać”, a Anna Jochim-Labuda wiceprezes puckiego Hospicjum św. Ojca Pio – „Wspólne płaszczyzny postępowania w medycynie ratunkowej i paliatywnej”.

Jedno z zadań praktycznych zawsze dotyczy wybranego zadania z panelu – warto więc było słuchać uważnie! Wszystkie zadania oceniali sędziowie – zawodowi ratownicy medyczni.

Jak co roku drużyny musiały uporać się z zadaniem nocnym – wypadkiem masowym – tym razem był nim wypadek drogowy busa na Salmopolu. Zostało poszkodowanych dziesięć osób. Pozorantami biorącymi udział w wypadku byli wolontariusze kęckiego oddziału, a także sędziowie. Zadaniem załóg był tzw. triage – czyli odpowiednia segregacja rannych i udzielenie im pomocy.

Następnego dnia na zawodników czekały kolejne zadania.
– Zlokalizowaliśmy je w Szczyrku, Porąbce-Kozubniku i Wilczym Jarze niedaleko Żywca. Ekipy miały za zadanie m.in. udzielić pomocy rowerzyście z urazem uda po brawurowym downhillu, ofiarom wypadku z udziałem ciężarówki, skoczkowi narciarskiemu po wypadku na treningu i młodym, anglojęzycznym turystom – mówi Mariusz Zawada, komendant kęckiego oddziału „Malty”.

– Przyjaźnimy się z maltańczykami i kiedy poprosili nas, żebyśmy byli pozorantami w czasie jednego z zadań, zgodziliśmy się od razu – mówią bielszczanie Monika i Michał Smugała. Oboje świetnie znają język angielski. Mieli zagrać małżeństwo wracające nad ranem z imprezy – on jest pod wpływem jakichś środków odurzających, ona ma cukrzycę. Zawodnicy jednak o tym nie wiedzieli. Musieli sami przeprowadzić wywiad z parą, dowiedzieć się wszelkich szczegółów, które pozwoliłyby im pomóc we właściwy sposób.

– Inspiracją dla tego zadania były Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, w czasie których pełniliśmy służbę – mówi Joanna Markieton -Mordarska, sędzia zawodów. -. Większość poszkodowanych mówiła w obcych językach. Żeby wiedzieć jak im pomóc, musieliśmy się z nimi porozumieć. Samo przygotowane przez nas zadanie nie było trudne. Czynnikiem, który mógł utrudnić jego wykonanie był właśnie język obcy. Poziom wykonania zadania był zróżnicowany – w zależności od znajomości języka i umiejętności przeprowadzenia wywiadu.

Jeszcze dwa lata temu Martyna Kolasa była uczestnikiem manewrów, teraz – razem z Rafałem Krywultem – sędziowała zadanie udzielenia pierwszej pomocy skoczkowi narciarskiemu z urazem klaski piersiowej.

– Przy zadaniu, które oceniamy, poziom jest bardzo wyrównany – naszym zdaniem wszyscy reprezentują już górną półkę ratowniczą – mówi Martyna Kolasa. – Są bardzo zmotywowani, świetnie przygotowani wiedzowo i praktycznie. Walczą o każdy punkt. Naprawdę świetnie się ich ogląda…

Jak podkreślają sędziowie, żadne z zadań nie jest „wzięte z sufitu”. – Każde z nich jest oparte na rzeczywistym zdarzeniu, albo zadaniu, które podpatrzyliśmy na innych zawodach – dodaje M. Kolasa. – Bo nie chodzi o to, żeby ratownicy jedynie znali zasady postępowania, ale potrafili je odnieść do rzeczywistej sytuacji. Tutaj podium nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest nabieranie wiedzy i praktyki w ratowaniu ludzkiego życia.

Gościem zawodników był także Damian Zadeberny prezes zarządu fundacji maltańskiej w Katowicach. – Na symulowanych sytuacjach manewry pokazują umiejętności, ale i słabości zespołów ratowniczych – mówi prezes. – Ekipy, które dziś oglądam, są naprawdę świetne, potrafią działać zespołowo, mają ogromną wiedzę. To duma mieć takich ratowników.

– Jestem bardzo zadowolony z poziomu, jaki pokazują zespoły – podkreśla Mariusz Zawada. – Wszyscy walczą o sto procent punktów. Wiedzą, że nawet mała gafa, to strata cennych punktów na miarę zwycięstwa. Dla każdego z uczestników manewry to przede wszystkim okazja do doskonalenie swoich umiejętności, szybkiego i profesjonalnego działania.

Manewrom towarzyszył III Maltański Dzień Promocji Zdrowia. Każdy mógł spróbować swoich sił w udzielaniu pierwszej pomocy na fantomach, zapisać się do banku dawców szpiku kostnego, honorowo oddać krew, poznać wolontariuszy Hospicjum św. Ojca Pio w Pucku, które założył niedawno zmarły ks. Jan Kaczkowski.

Klasyfikacja końcowa VII Międzynarodowych Maltańsko – Strażackich Manewrów Ratowniczych:

1. Ochotnicza Straż Pożarna Bestwina
2. Ochotnicza Straż Pożarna Stara Miłosna
3. Maltańska Służba Do Pomocy Ivano – Frankivsk – Ukraina

POZOSTAŁE ZESPOŁY BIORĄCE UDZIAŁ:

Ochotnicza Straż Pożarna Kobiernice
Ochotnicza Straż Pożarna Lachowice
Maltańska Służba Medyczna oddział Katowice
Stowarzyszenie Malta Służba Medyczna oddział Skawina
Maltańska Służba Do Pomocy Kijów – Ukraina
Grupa Ratownictwa PCK Bielsko – Biała
Maltańska Służba Do Pomocy Mariupol – Ukraina
Zakładowa Grupa Ratownicza Reckitt Benckiser Production Poland Sp. z o.o – Nowy Dwór Mazowiecki – 2
Maltańska Służba Medyczna oddział Oświęcim
Maltańska Służba Medyczna oddział Kęty
Maltańska Służba Medyczna oddział Kraków
Maltańska Służba Medyczna oddział Krosno
Maltańska Służba Medyczna oddział Warszawa
Zakładowa Grupa Ratownicza Reckitt Benckiser Production Poland Sp. z o.o – Nowy Dwór Mazowiecki – 1

Tekst: Urszula Rogólska- Gość Niedzielny Bielsko – Żywiecki;
Zdjęcia: Urszula Rogólska- Gość Niedzielny Bielsko – Żywiecki; Artur Zając

http://bielsko.gosc.pl/