Order of Malta

Aktualności

23.05.2017 – Liturgiczne wspomnienie błogosławionego biskupa VILMOS APOR Z ALTOR

23/05/2017 


23 maja liturgiczne wspomnienie
błogosławionego biskupa VILMOS APOR Z ALTOR
Kapelana Konwentualnego ad honorem
męczennik maltański (1892−1945)
Bp Andrzej F. Dziuba

Vilmos Apor urodził się 29 lutego 1892 w Siedmiogrodzie, w Segesvar (diecezja Alba Iulia), w którym w roku 1899, w wieku 26 lat poległ w walce o wolność wielki poeta węgierski, Sandor Petófi. Vilmos był ósmym dzieckiem barona Gabora Apora z Altorja, który piastował wysokie stanowiska w administracji austro−węgierskiej, zarówno w Siedmiogrodzie, jak i w samym Wiedniu. Matka, młodsza od swego męża o 12 lat, hrabianka Fidelia Palffy, wywodziła się ze słynnej rodziny węgierskiej, która wsławiła się walkach z Turkami. Kilka dni później, 5 marca, został ochrzczony w rodzinnym domu w Segesvar. W 1894 r. ojciec został mianowany Sekretarzem Stanu w węgierskim ministerstwie w Wiedniu, dokąd przeniósł się z całą rodziną. Jeszcze przed ukończeniem przez chłopca siódmego roku życia, 15 sierpnia 1898 r. umiera ojciec z powodu choroby płuc, spowodowanej wychłodzeniem organizmu podczas polowania. Matka przejmuje troskę o wykształcenie dzieci i umieszcza synów w kolegium jezuickim w Kalksburgu (Austria), zgodnie z rodzinną tradycją. Właśnie tam przed obrazem Mater admirabilis, w sercu Vilmosa odezwał się głos powołania do kapłaństwa. Następnie kontynuował naukę u jezuitów w Kalocsy, a w roku matury oznajmił swoje pragnienie kapłaństwa matce, która zaakceptowała tę wolę w okresie Bożego Narodzenia 1909 r. Za radą jednego z krewnych, J. E. Szechenyi, biskupa Gyor, matka zapisała Vilmosa do Seminarium Jezuitów w Innsbrucku. Najpierw przebywał w konwikcie teologicznym „Nicolaihaus”, a później w „Canisiano” księży jezuitów. Po pięciu latach spędzonych w seminarium i na fakultecie teologii, otrzymuje święcenia diakonatu w węgierskiej diecezji Nagyvard, z rąk bp. Józefa Lanyi, a następnie święcenia kapłańskie 24 sierpnia 1915 r., w dniu św. Bartłomieja, męczennika, przez posługę biskupa pomocniczego Siegmund Witz z Brixen. Mszę św. prymicyjną sprawował w obecności matki, rodzeństwa i małej grupy przyjaciół. Przez pierwsze dwa miesiące pełnił w wojsku posługę duszpasterską. J. E. Szechenyi, nowy biskup Nagyvarad, sprowadza go do swej nowej diecezji. Młody ksiądz Apor zostaje w dniu 31 sierpnia 1915 r. wikarym−kapelanem w Gyula, w prowincji Bekes. Wiele czasu poświęcał posłudze w szpitalu, modlitwie i spowiedzi. Na przełomie czerwca i lipca 1916 r. powrócił do Innsbrucku, gdzie uzyskał doktorat z teologii. 4 stycznia 1917 r. rozpoczął posługę kapelana w wojskowym szpitalu polowym Czerwonego Krzyża. Stamtąd po trzech miesiącach powrócił do Gyula. 1 lipca 1917 r. został przeniesiony do Nagyvardu i objął obowiązki prefekta studiów oraz wykładowcy teologii dogmatycznej w diecezjalnym seminarium. W sierpniu 1918 r., objął probostwo w Gyula, będące po przegranej wojnie pod okupacją rumuńską, która zakończyła się 30 marca 1920 r. Jednak po traktacie w Tnanon miasto pozostało po stronie węgierskiej, Nagyvarad zaś (odtąd zwany Oradeą) i większa część diecezji, zostały włączone do Rumunii. Ks. Apor znalazł się w trudnej sytuacji, której bynajmniej nie ułatwiało mu jego arystokratyczne pochodzenie. W tym czasie na Węgrzech zaprowadzono rządy osławionej Republiki Rad, czyli dyktatury proletariatu, która chętnie korzystała z przemocy i terroru. W tych warunkach, Vilmos Apor nie zaprzestał swej działalności, ale niósł pomoc potrzebującym, czym szybko zyskał przydomek proboszcza ubogich. Razem ze świeckimi założył wiele instytucji charytatywnych, wśród nich Ośrodek Vilmosa Apora, gdzie przyjmowano dzieci osierocone i opuszczone. Życie modlitewne i charytatywna posługa ks. Apora szybko stały się przykładem do naśladowania, a wiele osób starało się o jego kierownictwo duchowe. W 1938 r., w sześć tygodni po „Anschluss” Austrii wziął udział w trzydziestym czwartym Kongresie Eucharystycznym w Budapeszcie. Dramatem była dla niego konfrontacja przeżyć pierwszej i obecnej wojny. Dnia 21 styczniu 1941, papież Pius XII mianuje Vilmosa Apora siedemdziesiątym drugim biskupem Gyór, starożytna Arrabona, „miasto czterech rzek”. Diecezja liczyła ok. 500 tys. Katolików o dużym zróżnicowaniu etnicznym, m.in. Niemcy, Czesi, Morawianie, Austriacy. Dnia 24 lutego w Gyula odbyła się konsekracja biskupa z rąk kard. Jusztiniana Serediego, prymasa Węgier, któremu asystowali biskupi Gyula Glattfelder i Gyula Czapik. Tydzień później, 2 marca, objął kanonicznie diecezję. Pełniąc nową posługę, biskup Apor kontynuował rozpoczęte dzieło miłosierdzia, stając się teraz biskupem ubogich. Pamiętając o słowach Chrystusa: Albowiem zawsze ubogich macie u siebie (Mt 26,11). Jako swą dewizę, wybrał zawołanie: CRUX FIRMAT MITEM, MITIGAT FORTEM Krzyż umacnia słabego, a czyni łagodnym silnego. Natomiast w herbie widnieją znaki jego rodu, ale na miejscu gwiazdy nad ramieniem dzierżącym miecz, znajduje się krzyż. Obejmuje nową posługę w czasie wojny i wraz z przyjaciółmi: Józefem Mindszenty, biskupem Yezprem (późniejszym prymasem Węgier) oraz Lajosem Shvoy, biskupem Szekesfejeryaru, natychmiast staje w obronie prześladowanych. Gdy regent Węgier przyłączył się do osi Berlin−Rzym, węgierscy Żydzi znaleźli się w niebezpieczeństwie. Niektórzy z nich schronili się w domu biskupa w Gyór. Po nalotach biskup Apor gromadził pozbawionych dachu nad głową. Przyjmował uchodźców ze wschodu, a zwłaszcza z rodzinnego Siedmiogrodu. Gdy w 1944 roku, w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego zamknięto getto w Gyór wskazuje w kazaniu, w obecności władz miasta na zło: Kto kwestionuje chrześcijańskie prawo miłości i twierdzi, że można nienawidzić lub torturować ludzi dlatego, że są Żydami lub Murzynami, ponosi większą winę, niż poganie i osoby grzeszące publicznie. Wszyscy, którzy aprobują zadawanie tortur lub biorą w tym udział, popełniają grzech śmiertelny i nie mogą otrzymać rozgrzeszenia, póki nie zadośćuczynią za swoje postępki. Pisze w tej sprawie do Ministra Spraw Wewnętrznych list, wskazując na prześladowanie Żydów na Węgrzech oraz zwraca się do szefów Gestapo, ale bezskutecznie. Grozi mu nawet aresztowanie. Nie mogąc zapobiec deportacjom Żydów z Węgier, stara się przynajmniej złagodzić ich cierpienia, gdyż Gyór jest ostatnim węgierskim etapem drogi, do obozów zagłady. Gdy jednak 13 czerwca 1944 zostanie zarządzona deportacja Żydów z getta w Gyor, nie pozwolono mu na wejście do getta. Po przejęciu władzy przez nazistowską partię węgierską, tzw. strzałokrzyżowców ( l października 1944), Gyór, na terenie którego znajduje się duży węzeł kolejowy oraz fabryki broni, było wielokrotnie bombardowane. Biskup pozostaje na miejscu, a jego dom i katedra służą wielu potrzebującym. W listopadzie 1944, biskupi Apor, Mindszenty i Shvoy wydają dokument znany jako Memorandum biskupów zadunajskich, w którym domagają się, by strona węgierska niezwłocznie zaprzestała udziału w bezsensownej wojnie. Za tę inicjatywę, dwaj pozostali biskupi zapłacą karą więzienia, a biskup Apor niepokojony jest pogróżkami przez Ferenca Szalasiego, przywódcę strzałokrzyżowców. Gdy w marcu 1945 front zbliżył się do miasta, biskup doradza pozostanie w Gyór i interweniuje u niemieckiego komendanta niemieckiego, ocalić miasto. Jednak Gyór jako ważny punk strategiczny ma być bronione za wszelka cenę, co nie przeszkodziło dezercji Niemcom i strzałokrzyżowcom. Uciekinierzy konfiskują samochód biskupa, rabują mienie i narażają na niebezpieczeństwa tych, którzy znaleźli u niego schronienie. Od 28 marca, w Wielką Środę, Gyór znalazło się na linii frontu. Niemcy wycofali się na lewy brzeg Dunaju i wysadzili wszystkie mosty w okolicy. Po południu, artyleria sowiecka rozpoczęła ostrzał miasta trafiając w dzwonnicę katedry, która stanęła w ogniu. Nazajutrz w piwnicach swego domu biskup sprawował ostatnią Ofiarę Eucharystyczną. W Wielki Piątek, wczesnym rankiem do biskupstwa dotarli pierwsi, poszukujący Niemców żołnierze sowieccy. Nie znajdując ich, spotkali natomiast wiele ukrywających się dziewcząt i młodych kobiet. Wieczorem tego samego dnia wracają pijani i od biskupa, stojącego na straży drzwi od piwnic, w których przebywają nieszczęsne kobiety, domagają się pięćdziesięciu dziewcząt „na zmianę do obierania ziemniaków”. Biskup odmawia, stając w obronie ich życia i godności oraz usiłuje pertraktować i krzykiem broni zagrożonych. Wtedy oficer i będący z nim żołnierze otworzyli ogień. Biskupowi zadali trzy rany postrzałowe. Jedna z kul przebiła prawe ramię, druga raziła czoło, trzecia przebiła jamę brzuszną. Według świadków upadający biskup miał powiedzieć: Dziękuję Bogu, że mi przygotował taki piękny Wielki Piątek. Ranny zostaje natychmiast przeniesiony do szpitala w Gyór i poddany operacji, która z braku prądu elektrycznego odbywa się przy lampie naftowej. Korzystanie z urządzeń medycznych jest utrudnione, bez prześwietlenia trudno było znaleźć tkwiącą w jelicie cienkim kulę. Doszedłszy do siebie, natychmiast pyta o los kobiet ukrywających się w pałacu biskupim, a na wiadomość, że żołnierze nie wrócili, szepcze: Dobry Bóg przyjął moją ofiarę. Biskup, jako dobry pasterz odczytał dosłownie słowa psalmu: Ujmijcie się za sierotą i uciśnionym (…). Uwolnijcie uciśnionego i nędzarza, wyrwijcie go z ręki występnych! (Ps 82,3−4). Wielką Sobotę spędził na modlitwie, mimo ciężkiego cierpienia. Wcześnie rano w Niedzielę Zmartwychwstania przyjął Komunię św. Wieczorem wyspowiadał się i przyjął sakrament namaszczenia. Około godz. 20.00 rozpoczęła się agonia. Biskup umarł spokojnie po północy – o godz. 1.05, w Poniedziałek Wielkanocny 2 kwietnia 1945 r., oddając Bogu swoje cierpienia i życie za Kościół, kapłanów, wiernych i ojczyznę. Ciało biskupa – męczennika wystawiono w kościele karmelickim Madonny z Loreto. Został pogrzebany dwa dni później, z najwyższą prostotą, nie w katedrze, zniszczonej przez pożar w Wielką Środę, ale w krypcie kościoła karmelitów w Gyór. Dzień ten – 4 kwietnia 1945 r. – był zarazem dniem pełnej okupacji Węgier przez Armię Czerwoną. Jego szczątki pozostały tam do 23 maja 1986 r., kiedy to rząd węgierski zezwolił na przeniesienie do katedry. Obecnie jego grób znajduje się w kaplicy Hedervari w bocznej nawie bazyliki katedralnej. Jednak komunistyczne władze kraju bezskutecznie zabraniały uroczystego pogrzebu męczennika. Nie udało się także stłumić przekonania o świętości biskupa Apora, coraz powszechniejszego nie tylko w miejscach, gdzie żył i pracował, lecz także w całym świecie chrześcijańskim. Po śmierci biskupa jego spowiednik napisał prośbę do władz diecezjalnych o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego. Dekretem z dnia 25 lutego 1948 r. nowy biskup Gyor, Kalman Papp, powołał trybunał diecezjalny i ogłosił rozpoczęcie postępowania. Jednak został on na wiele lat wstrzymany z przyczyn politycznych; wznowiono go dopiero w 1989 r. po przełomie politycznym i zmianie ustroju. Postępowanie beatyfikacyjne w diecezji zakończono sesją w dniu 9 listopada 1990 r. Faza w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych została rozpoczęta 19 września 1991 r. W 1992 r., podczas swej pierwszej podróży na Węgry, Jan Paweł II nie omieszkał wspomnieć tego, który w 1945 r., w oblężonym mieście Gyór ofiarował swe życie w obronie trzódki powierzonej jego pieczy. Dnia 7 września 1996 r., podczas pielgrzymki na Węgry z okazji tysiąclecia chrześcijaństwa w tym kraju Papież ponownie zagości w Gyór, a nawiedzając katedrę długo modlił się przy grobie sługi Bożego bp. Vilmosa Apora. Proces beatyfikacyjny zakończył się w dniu 7 lipca 1997 r. kiedy ogłoszono w Rzymie dekret o jego męczeńskiej śmierci. W tymże roku, 9 listopada Jan Paweł II włączył do grona błogosławionych troje sług Bożych, a wśród nich bp. Vilmosa Apora. W homilii zatytułowanej Budowali świątynię życia na fundamencie Chrystusa tak mówił o nowym Męczenniku: Głębokie uczestnictwo w tajemnicy Chrystusa – nowej i doskonałej Świątyni, w której urzeczywistnia się pełna komunia między Bogiem a człowiekiem (por. J 2,21) – jaśnieje pełnym blaskiem w posłudze pasterskiej bł. Vilmosa Apora, którego życie zostało uwieńczone męczeństwem. Był on <> i tę posługę pełnił też jako biskup w mrocznych latach drugiej wojny światowej, stając się hojnym dobroczyńcą potrzebujących i obrońcą prześladowanych. Nie bał się podnieść głosu, aby w imię zasad ewangelicznych piętnować niesprawiedliwość i przemoc wymierzoną przeciw mniejszościom etnicznym, zwłaszcza przeciw społeczności żydowskiej. Na wzór Dobrego Pasterza, który oddaje życie za swoje owce (por. J 10,11), nowy błogosławiony bezpośrednio doświadczył udziału w misterium paschalnym aż po najwyższą ofiarę życia. Zabito go w Wielki Piątek: został śmiertelnie ugodzony, gdy bronił swojej owczarni. W ten sposób sam zaznał – poprzez męczeństwo – własnej szczególnej Paschy, dając heroiczne świadectwo miłości Chrystusa i solidarności z braćmi, a na koniec otrzymując koronę chwały, obiecaną wiernym sługom. Heroiczne świadectwo biskupa Vilmosa Apora przynosi zaszczyt szlachetnemu narodowi węgierskiemu i zostaje dziś ukazane jako wzór całemu Kościołowi. Niech stanie się zachętą dla wierzących, aby umieli bez wahania iść za Chrystusem we własnym życiu. Na tym polega świętość, do której powołany jest każdy ochrzczony. Natomiast podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański Jan Paweł II jeszcze raz nawiązał do nowego błogosławionego: Witam najpierw pielgrzymów węgierskich, którzy radują się dziś z beatyfikacji swojego rodaka Vilmosa Apora. Moi drodzy, starajcie się naśladować przykład nowego błogosławionego, aby wnosić wartości wiary chrześcijańskiej we wszystkie projekty autentycznego postępu moralnego i społecznego służące dobru waszego narodu.